wtorek, 18 sierpnia 2009

z ostatniej chwili :-)

bez zdjec tylko male uzupelnienie, spotkalem sie z Tomem. on tez przez ostatnie 3 dni zrobil w sumie 400km i byl nieco zjechany :) zostaje jutro na odpoczynek. Ostatnie dni toczyly sie mu podobnie jak mi, czasem slonce czasem deszcz, pare smiesznych historii zostalo opowiedziane, przyjemnie sie spotkac, prawie jak starzy kumple :)

...i wlasnie otrzymalem od Toma smsa, (mial zamiar nocowac w schronisku mlodziezowym (youth hotel) i napisal, ze schronisko pelne...ale jak go zobaczyli, to pozwolili mu rozbic namiot w ogrodku za darmo :)...ci norwedzy sa tak wrazliwi na biede i ogolnie marny wyglad chyba :)

ja tez spac, jutro dalej w droge ruszam, nie zeby switem a raczej kolo poludnia to bedzie, nara!

1 komentarz:

  1. Z Tomem z Niemiec? Pozdrów serdecznie. My też sie spotkaliśmy :D

    OdpowiedzUsuń