tak stoisz na nabrzezu, i patrzysz jak samochody (i tiry) wyjezdzaja...no bite 40minut wyjezdzaly, niewierzysz jak to wszystko sie tam w srodku zmiesci?! a do tego jeszcze moj rower i ja!


klikajac na powyzsze linki znajdziesz wiele wiecej podobnych opowiesci, a przy okazji zaglosujesz na moja stronke, wiec KLIKAJ!
zapraszam do rozpowszechniania! czym więcej osób będzie czytało mój blog, tym więcej będę miał radochy z jego pisania w czasie podróży :-)
Musiałem trochę nadrobić, bo miałem przerwę w odwiedzinach na Twoim blogu... Nie próżnowałeś przez ten czas. ;P Fajowe te foty i w ogóle opowieści. Przydałoby się coś takiego samemu przeżyć, a nie tylko czytać o tym. ;D
OdpowiedzUsuń na zawszePOZDROWIENIA z pod Koszalina!